Home Wydarzenia Wydarzenia Kształcenie kompetencji społecznych i obywatelskich

Kształcenie kompetencji społecznych i obywatelskich

W ramach kształcenia kompetencji społecznych i obywatelskich uczniowie klasy VII b podjęli się przeprowadzenia wywiadu z kadrą kierowniczą naszej szkoły. A oto efekty pracy uczniów.

 

Wywiad z dyrektorem naszej szkoły - panią Mirosławą Ostrowską.

- Jakie są Pani marzenia związane z naszą szkołą?

- Chciałabym, aby poprawiły się wyniki nauczania. Drugim moim marzeniem dotyczącym szkoły jest powstanie stadionu lekkoatletycznego.

- Od ilu lat pracuje Pani w szkole w Kozłowie?

- Pracuje od 2007 roku.

- Jakie jest Pani motto życiowe i zawodowe?

- „Zawsze staraj się stawiać sobie nowe cele”.

- Jak spędza Pani czas wolny i jaki jest pani ulubiony przysmak?

- Ulubiony przysmak to czekolada. W czasie wolnym czytam, szydełkuję i szyję. W czasie wolnym lubię uczęszczać na basen.

- Jaki gatunek filmu lubi Pani najbardziej?

- Moimi najbardziej lubianymi gatunkami filmu są komedie romantyczne i filmy dokumentalne.

- Jakie książki lubi Pani czytać najbardziej i dlaczego?

- Lubię czytać komedie, ponieważ daje ona dużo wskazówek na życie oraz zmusza do refleksji.

- Jakie są Pani zainteresowania?

- Moimi zainteresowaniami są: harcerstwo, taekwondo, czytanie, szydełkowanie, wykonywanie kartek oraz nauka języków obcych.

- Od którego roku życia chciała Pani zostać nauczycielką?

- Od kiedy zaczęłam uczęszczać na studia (20 lat).

- Jaka jest Pani ulubiona pora roku? Dlaczego?

- Moją ulubioną porą roku jest lato, ponieważ letnią porą bardzo dużo czasu spędzam z rodziną.

- Wiemy, że prowadzi Pani drużynę harcerską „Waleczne Orły” co niewątpliwie pomaga uczniom w rozwoju ich zainteresowań i pasji, może Pani nam coś więcej opowiedzieć o tej organizacji?

- Drużyna harcerska powstała w 2017r. Harcerze oraz zuchy kształtują swój charakter przez zdobywanie różnych sprawności. Osobiście prowadzenie drużyny harcerskiej daje mi dużą satysfakcję.

- Na zakończenie może nam Pani opowiedzieć jakąś śmieszą historyjkę związaną z Pani doświadczeniem zawodowym.

- Podczas zajęć uczeń był bardzo niegrzeczny, więc zapytałam się, dlaczego jeszcze go słyszę. A on odpowiedział: ponieważ ma pani bardzo dobry słuch.

- W imieniu uczniów naszej szkoły dziękujemy za miłą pogawędkę.

Wywiad przeprowadziły uczennice klasy VII b: Natalia Felińska, Dorota Najmuła i Alicja Wirgowska.

 

Wywiad z wicedyrektorem naszej szkoły-panem Marcinem Liskiem

- Co skłoniło Pana do wyboru zawodu nauczyciela?

- Myślę... Tak patrząc z perspektywy czasu, to był tak naprawdę trochę przypadek. Ja przez cały okres studiów zarzekałem się, że nie będę pracował w szkole, bo wywodzę się z rodziny nauczycielskiej. Moja mama była nauczycielem i wieloletnim dyrektorem szkół, więc miałam okazję przyjrzeć się pracy nauczyciela trochę bliżej niż wszyscy. Poznając pracę nauczyciela z innej strony, stwierdziłem, że w szkole nie chcę pracować, jednak życie potoczyło się inaczej niż to sobie zaplanowałem. Po ukończeniu studiów złożyłem dokumenty do jednej ze szkół w gminie Kozłowo. Dostałem szybką pozytywną odpowiedź i zacząłem pracować w szkole, chociaż na początku nie snułem planów na przyszłość związanych z pracą w placówkach oświatowych.

- Co jest Pana marzeniem dotyczącym naszej szkoły?

- Takie bardzo ogólne pytanie... Chyba najbardziej aktualnym marzeniem jest to, aby nasza szkoła cały czas się rozwijała. Chciałbym, żebyśmy doszli powoli do takiego momentu w życiu naszej szkoły, w którym mielibyśmy pełne wyposażenie pracowni lekcyjnych oraz zaangażowanie mentalne nas wszystkich: uczniów, nauczycieli i pracowników pedagogicznych… Żebyśmy wszyscy dążyli do rozwoju naszej placówki. Dzięki czemu moglibyśmy Was przygotować do życia dorosłego. Chcemy, aby głównym celem naszej szkoły było przygotowanie dzieci do samodzielnego życia oraz wyposażenie ich w wiedzę i umiejętności niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie.

- Jakie jest Pana motto życiowe?

- Ojej! Ciężkie pytanie... Moje motto życiowe... Chyba nie mam jakiegoś takiego motta przewodniego, życiowego. Nie mam też jednego wzorca, idola, ideału... Raczej próbuje czerpać wzorce zachowań z różnych ludzi. O! Ale jak teraz się tak zastanawiam, to wiecie co? Można by było stworzyć takie motto życiowe. Teraz nasunęła mi się pewna myśl. Takim mottem życiowym mogłoby być stwierdzenie, żeby patrzeć na życie tak całościowo, nie zawężając się tylko do jednej dziedziny, jednego punktu widzenia. Aby patrzeć tak szeroko i myśleć krytycznie. I właśnie do tego bym dążył, żebyście wszyscy się tego nauczyli, żebyście potrafili myśleć krytycznie. I ja się staram tak robić, myśleć krytycznie, czyli głosić zdanie poparte oczywiście argumentami.

- Jak spędza czas Pan wolny? Co Pana interesuje, jakie są Pana pasje?

- Pytanie o pasje... Od kiedy pamiętam, byłem związany z wieloma dyscyplinami sportowymi. Jestem bardzo mocno związany z bieganiem. Od jakiegoś czasu biorę udział w biegach z przeszkodami. Podczas takich zawodów trzeba pokonywać różne przeszkody i te naturalne, i sztuczne. Bieganie to moja pasja. Drugą moją pasją jest fotografia. Bardzo lubię fotografować i w tym kierunku się rozwijam. To takie dwie pasje główne, a oprócz tego w przeszłości było wędkarstwo. Bardzo dużo łowiłem, nawet brałem udział w zawodach wędkarskich, podczas których odnosiłem sukcesy. Temat wędkarski pewnie jeszcze zostanie odkopany. Ale na dzień dzisiejszy bieganie i fotografia to dwie najważniejsze pasje.

- Jakie programy innowacyjne będą realizowane w naszej szkole?

- Wiecie, z programami innowacyjnymi jest różnie. Zależy, co dla Was znaczy innowacja. Jeżeli rozumiemy przez innowacje dosłowną definicję w polskiej oświacie, to jakieś działanie, które jeszcze nigdy nie było realizowane w szkole. Już od września 2022 r. weźmiemy udział w dużym projekcie edukacyjnym pod tytułem "Laboratoria Przyszłości". Aktualnie cały czas zakupujemy i doposażamy pracownie nowoczesnym sprzętem. Aby móc realizować ten projekt od przyszłego roku szkolnego. A co to będzie dokładnie, to na razie nie zdradzę, to niespodzianka, dlatego Wam jeszcze tego nie powiem. Ale na pewno będą zajęcia, których się nie spodziewacie i których nigdy nie było jeszcze tutaj.

- Jaki był Pana ulubiony przedmiot w szkole?

- Biologia. Pierwsze moje wykształcenie, pierwsze studia wyższe jakie skończyłem to są studia... Jestem magistrem biologii o specjalności cytogenetyka.

- Co chciałby Pan zmienić w szkole?

- Co bym chciał zmienić?  To te pytanie pokrywa się z tymi wcześniejszymi moimi marzeniami dotyczącymi naszej placówki. Chciałbym przede wszystkim zmienić sposób myślenia o nauce, o tym, czym szkoła jest dla młodzieży. Chociaż wiem, że gdy byłem w Waszym wieku, myślałem podobnie jak Wy, że nauka to przykry obowiązek. Ale chciałbym zmienić przede wszystkim myślenie, że szkoła to jedynie pewien etap w życiu, który ma was przygotować do dalszego życia. Jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny placówki, to chciałbym zmienić wiele rzeczy. Sami też pewnie zauważyliście, że już od dłuższego czasu w naszej szkole trwają remonty. Pojawiają się nowe sale, nowe wyposażenie, będzie się również zmieniał teren wokół szkoły, ale oczywiście to potrzebuje czasu i nakładu pieniędzy. Pewnie chcielibyście usłyszeć, co bym zrobił, gdybym dostał nieograniczoną ilość pieniędzy na wprowadzenie zmian w szkole?

- Tak.

- Ojej, to chciałbym, żeby powstało boisko do lekkiej atletyki z bieżnią. Być może kiedyś będzie. Chciałbym, żeby był basen. Chciałbym, żebyśmy mieli bardzo dobrze wyposażone pracownie przyrodnicze- do chemii, do fizyki, do zajęć artystycznych (plastyki, techniki czy fotografii). W czasie wakacji był remont w sali nr 10. I to był pierwszy etap do tego, żeby stworzyć taką pracownię chemiczną z prawdziwego zdarzenia. Także w poszczególnych etapach będziemy starali się, abyście mogli korzystać z nowoczesnych sal lekcyjnych.

- Na zakończenie, może Pan nam opowiedzieć jakąś śmieszną historyjkę związana z Pana doświadczeniem zawodowym.

- Śmieszna historyjka... Słuchajcie... Śmiesznych historii w przeciągu kilku lat pracy pewnie było bardzo dużo. Ja na szybciutko sobie przypomnę. Posłuchajcie… Najwięcej śmiesznych historii jest związanych z pracami uczniów. Przypominam sobie taką związaną z kategorią prac uczniowskich. Na początku mojej pracy uczyłem przyrody, podczas sprawdzianu zadałem pytanie uczniom: "Jakim ruchem porusza się wąż?". I właśnie jeden z uczniów po prostu nie wiedział, jak nazywa się ten ruch. Pomimo niewiedzy próbował odpowiedzieć na to pytanie. Kombinował po swojemu i zgadnijcie, co napisał…? Może wy macie pomysł?

- Hm... Wężowatym?

- W sumie napisał prawdę. W jego wypowiedzi występowały 2 błędy ortograficzne, nawet 3, ponieważ zamiast wąż napisał "wonsz", ale to już nieważne, bardziej zainteresowała mnie treść tej wypowiedzi, w której uczeń napisał: "Wąż porusza się w prawo, w lewo i do przodu." No... teoretycznie ma rację, tak? Ruch wężowaty to jest ruch w prawo, w lewo i do przodu. Także taka jedna sytuacja, a było ich o wiele, wiele więcej.

- W imieniu uczniów naszej szkoły dziękujemy za wspaniałą pogawędkę!

- Dziękuję bardzo, chłopaki.

Wywiad przeprowadzili uczniowie klasy VII b: Patryk Łabaj i Piotr Sawczuk.